Data umieszczenia: 2007-07-11
Rozwój motoryzacji i jej wkraczanie do powszechnego życia sprawiło, że dość szybko dostrzeżony został problem duzej emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Problem ten oczywiście powiększał się w miarę przyrostu liczby samochodów na drogach. W efekcie tego zaczęto wprowadzać coraz bardziej rygorystyczne normy czystości spalin, a to z kolei spowodowało, że producencji samochodów zaczęli konstruować urządzania mające redukować emisję szkodliwych związków chemicznych przez samochody. Jednym z takich urządzeń jest katalizator samochodowy (jego naukowa nazwa to reaktor katalityczny).W tym artykule dowiesz się jak działa to urządzenie i jak o nie dbać, aby jak najdłużej poprawnie spełniało swoje funkcje.
Podstawy teoretyczne
Przekrój katalizatora

Katalizator zawiera w swojej budowie substancje chemiczne (katalizatory), które pobudzają zawarte w spalinach substancje do reakcji ze sobą, same nie zużywając się. Odpowiedni dobór substancji katalitycznych powoduje, że w wyniku takich wymuszonych reakcji powstają związki chemiczne mniej (lub wcale) nie uciążliwe dla środowiska (np. z tlenku węgla powstaje dwutlenek węgla).
Budowa i działanie
Katalizator samochodowy jest częścią
układu wydechowego (obecnie praktycznie niezbędną, aby nowo wyprodukowany samochód spełnił obowiązujące normy czystości spalin).
Ze względu na inny skład spalin w silnikach o zapłonie iskrowym i samoczynnym stosowane są różne rodzaje katalizatorów.
Katalizatory w silnikach o zapłonie iskrowym powinny mieć możliwość zredukowania tlenków azotu oraz utlenienia tlenku węgla (do dwutlenku węgla) oraz węglowodorów (w wyniku reakcji powstaje woda oraz dwutlenek węgla).
W silnikach Diesel'a stosowane są katalizatory, które tylko utleniają tlenek węgla i węglowodory. Ze względu na specyfikę pracy tych silników (praca na ubogiej mieszance) niemożliwa jest jednoczesna redukcja tlenków azotu. Aby zredukować tlenki azotu coraz częściej stosowane są dodatkowe katalizatory np. wykorzystujące mocznik jako katalizator reakcji. Taki katalizator ulega jednak zużyciu.
Zamontowanie katalizatora jest co prawda możliwe w prawie każdym samochodzie (wyjątek stanowią te zasilane benzyną ołowiową), jednak jego prawidłowe działanie wymaga odpowiedniego składu mieszanki paliwowo-powietrznej (tak aby skład spalin umożliwił całkowitą reakcję między sobą szkodliwych substancji) oraz odpowiedniej temperatury samego urządzenia. Dlatego
katalizator może działać na 100% swoich możliwości tylko w silnikach z wtryskiem sterowanym m.in.
sondą lambda.
Użytkowanie samochodu z katalizatorem
Użytkując samochód z katalizatorem należy zachować pewne zasady.
Katalizator mocno sie nagrzewa, a jako że zwykle znajduje się w dolnej części pojazdu nie należy stawiać pojazdu nad łatwopalnymi substancjami (np. wysuszoną trawą).
Natomiast nie musimy zbytnio martwić się trwałością katalizatora.
Nowoczesne i dobrze eksploatowane urządzenia wytrzymują co najmniej 80 000 km – w praktyce można je użytkować nawet dwukrotnie dłużej (jednak ich sprawność spada wtedy o około 1/4).
Przyszłość
Coraz ostrzejsze normy czystości spalin emitowanych do atmosfery powodują
szybką ewolucję katalizatorów. Coraz częściej stosowane są całe ich układy (np. stosowany w silnikach diesela układ wykorzystujący mocznik do redukcji tlenków azotu jest przecież niczym innym jak dodatkowym katalizatorem).
Tak więc przyszłość zawodowa ludzi zajmujących się projektowaniem i ulepszaniem katalizatorów rysuje się raczej w tęczowych barwach. A dla nas (i naszego środowiska naturalnego) oznacza to same plusy – samochody będą emitowały coraz mniej szkodliwych substancji a my będziemy mogli cieszyć się czystszym powietrzem.
----------------------------------------------------------------------------
Plik graficzny rozpowszechniany jest na zasadach licencji
Creative Commons Attribution ShareAlike 2.0Czytaj także:
Sonda lambda - niezbędny detal
Budowa układu wydechowego
Układ hamulcowy - podstawowe informacje
Układ kierowniczy
System recyrkulacji spalin
Układ stabilizacji toru jazdy ESP
Samochodowy alfabet - przegląd segmentów
Filtr cząstek stałych
Benzynowy silnik wysokoprężny? DiesOtto to potrafi!
Skróty w motoryzacji - cz. 2 - I do P
ABS - pomaga czy szkodzi?
ABS - jak to właściwie działa
Skróty w motoryzacji - cz. 1 - A do H
Budowa pojazdu samochodowego
Autor(ka): Grzegorz
Data nadesłania:
12.07.2007 14:18
Słyszałem ze dopiero niedawno tak naprawdę zbadano jak naprawdę działa katalizator. Podobno do tej pory nie wiedziano jakie reakcje chemiczne naprawdę zachodzą w katalizatorze. Zastanawia mnie tylko w takim razie jak udało sie go zrobić.
Pozdrawiam
Autor(ka): Autor
Data nadesłania:
12.07.2007 16:56
Myślę jednak, że jest odwrotnie. Trudno konstruować urządzenie, które działa na nieznanej nam zasadzie.
Autor(ka): on225
Data nadesłania:
11.03.2008 23:21
nie znam sie na tym, ale jeżeli naprawdę jest tak jak jak napisali powyżej to dla mnie bomba, super sprawa
Autor(ka): ji
Data nadesłania:
15.04.2008 08:23
Autor(ka): SnoopyData nadesłania: 19.04.2008 18:22
A skąd wiadomo że katalizator jest wyeksploatowany, tzn. jakie są objawy albo jak to stwierdzić?
Autor(ka): Gość
Data nadesłania:
23.07.2008 15:45
stacja diagnostczna sie klania
Autor(ka): mechanik
Data nadesłania:
09.10.2008 10:58
super tekst,naprawdę mi się przydał
Autor(ka): drop
Data nadesłania:
11.12.2008 02:06
To ja wam powiem tak... Katalizator to najwieksze obciażenie dlasilnika, spadek mocy a uszkodzony katalizator nawety uszczelke pod głowicą uszkodzi... miałem escorta 97 w którym kate usunałem i co??? auto zaczeło oddychac.. to auto miałem w benzynie bez gazu a jeżdziło z katą gozej niż w aucie z niewyregulowanym gazem... nie wierzcie w te bzdury, katalizator jest nagorszym ku...stwem jakie na tej ziemi wynaleziono.... a jeszcze jakie drogie... postawicie pytanie, a co z na przegladzie jak sie ktos dopatrzy??? nic.... zaden diagnosta nie zagląda czy masz katalizator a juz w szczególnosci policjant... pozbywajcie się katalizatorów a zobaczycie jak auto dopiero bedzie jeździć... jechać do tłumikowca i powiedziec, niech pan mi usunie katę i wstawi rurę... jak wyjedziecie na ulicę przyznacie mi rację, ze warto było...